Witam! Przepraszam, że długo nie było wpisów, ale jak wiecie były wakacje, a ja z nich korzystałam. Koty nie do końca były z nami na wakacjach, ale miały swoją przygodę.
Zacznijmy od tego, gdzie pojechaliśmy na początek wakacji. Byliśmy na działce, w tym czasie koty mogły wyszaleć się na podwórku, a również w domu. Jechaliśmy też do mieszkania, bo rodzice nie mieli urlopu na całe wakacje. Celem naszych wakacji była Słowenia. Nie lecieliśmy samolotem, tylko jechaliśmy autem.
Koty nie lubią długich podróży autem, więc zdecydowaliśmy się oddać je na ten czas do hotelu. Na początku, gdy byliśmy przed hotelem dla kotów, oba koty były trochę zdenerwowane. Gdy weszliśmy, obserwowały inne koty, a nie przejmowały się tym, że nie zobaczą nas przez jakiś czas. Gdy wyszliśmy z budynku, wiedziałam że będę tęsknić i się dobrze bawić na wakacjach.
Aby do jechać do Słowenii, musieliśmy przejechać przez Czechy i Austrię. Kąpaliśmy się w morzu Adriatyckim i zajrzeliśmy do Chorwacji i Włoch. Po wyprawie odebraliśmy koty, które ucieszyły się na nasz widok. Dzień później jechałam na obóz taneczny. Na obozie byłam 11 dni i bardzo tęskniłam za kotami. Ucieszyłam się na ich widok, kiedy wróciłam.
A wy gdzie byliście na wakacjach?