#Loki


Blog Oli

Niestety już po feriach

Cześć! W ferie myślałam co napisać na blogu. Tym razem, nie będzie tylko o kotkach, a również o tym co robiły w ferie.

W pierwszy tydzień pojechały na naszą działkę, i niestety musiały się ze mną i moją siostrą na tydzień pożegnać. Pojechałyśmy do kuzynów, gdzie w poniedziałek udaliśmy się na kręgle, we wtorek do kina, a w czwartek na występ kuzynki. W tym czasie Loki zaczął sypiać u mnie na łóżku piętrowym! Dużo nas ominęło...

W drugim tygodniu, ja i moja siostra przyjechałyśmy na działkę, gdzie czekały na nas koty i rodzice. Nie wiem, kto bardziej tęsknił, koty czy my, ale ja bardzo się stęskniłam za kotkami.

Teraz, gdy piszę ten wpis, Mia śpi u mnie na parapecie, a Loki na drapaku.


A co wy robiliście w ferie? Napiszcie w komentarzu!




Podwójne szczęście!!! (I podwójne obowiązki)

Dzień dobry, długo tu nie pisałam. Od ostatniego wpisu, do domu zdążyliśmy wziąć nie tylko Lokiego, a i kotkę - Mię.

Loki jest kotem rasowym, a Mię wzięliśmy z domu tymczasowego. Pojechaliśmy po nią aż do Wrocławia. Mia jest znalezioną, nierasową kotką i pieszczotką.

W związku z tym dziś chcę wam opowiedzieć, jak to jest z dwoma kotami.

Często widzę jak koty się drapią, ale wiem, że to tylko zabawa. Mimo, że Loki jest większy i dwa razy cięższy od niej, Mia czasem go dominuje.

Na początku Loki nie był do niej przekonany. Bardzo jej nie lubił, a Mia przez cały czas chciała się z nim zaprzyjaźnić. Niestety, Loki bardzo się stresował.

No i właśnie, Loki ma za siedem dni urodziny! Niestety nie wiemy, kiedy Mia dokładnie się urodziła, ale według książeczki zdrowia za trzy dni kończy pół roku (urodzona ok. 14 maja 2023 roku). 

Loki jest niejadkiem, nawet na jajka nie ma ochoty! Przecież kiedyś to był jego ulubiony przysmak. A Mia, ona wszystko zje - nawet szczotkę! Bez przerwy próbuje ukraść Lokiemu jedzenie.


A czy wy macie zwierzęta? Dajcie znać w komentarzach!


Kot 3

Hejka! Dziś nie będę jedynie pisać, ale i  pokazywać. Przed wami: Loki!

Dzisiaj, dwudziestego ósmego stycznia, po raz pierwszy wzięłam Lokiego na ręce i głaskałam go.

Loki ma dwie cechy charakterystyczne, pierwsza: jest mały i chudy, tak jak jego siostra, druga: ma jasny wzorek w kształcie litery d na główce.

Tak fajnie się bawiliśmy, że nie mogę się doczekać, aż zabierzemy kotka Lokusia do domu.

Napiszcie w komentarzach czy wy też macie kota, pa.


Kot 2

Jak się przygotowaliśmy na kota 2...

Po pierwsze, jechaliśmy oglądać kotka, bo chociaż to nie jest podstawowy krok, chyba fajnie jest odwiedzić już prawie swojego kota. Ja odwiedziłam Lokiego niedługo po urodzeniu i wtedy jeszcze nie otworzył oczu (wyglądał jak kluska)!  

Po drugie, kupiliśmy mu wędkę z prawdziwymi piórkami. I jeszcze kupiliśmy: drapak, kuwetę, transporter. A oprócz tego, jeszcze potrzeba: długiej smyczy, a pod koniec karmy i szelek.

A po trzecie, kupić kotka!

Mam nadzieję, że pomogłam.

Napiszcie w komentarzach! Pa.




Kot

Historia jak zdecydowaliśmy się na kota...

Tata wieczorem przeczytał mi jeden rozdział książki o kocie bengalskim i przypomniało mu się, że kiedyś już ją czytał mojej siostrze Uli. Długo zastanawiał się nad psem, ale było kilka komplikacji. A kot rozwiązywał te komplikacje ! I tak zrodził się pomysł na kota!

Kotek jest chłopcem rasy bengalskiej.

Zgodnie z rodowodem nazywa się Digestivo, a my go nazwaliśmy Loki.

A wy wolicie psy czy koty?